Klub Sympatyków Rudy Pabianickiej

.

rudzka czytelnia

Wierszyki o Rudzie

twórczość Klubowiczów

Katarzyna Bernacik:

Rudzkie historie opowiadamy:
O ludziach, których znaliśmy, znamy...
O rudzkich harcerzach i rudzkich sportowcach,
o ogrodnikach i nauczycielach,
o zwykłych ludziach i bohaterach.
O rudzkich miejscach, sklepach i stawach.
O Rudzkiej Górze i rudzkim "Zegarze"
i o ziszczeniu wielu rudzkich marzeń.
Dlatego na Forum Klubu Sympatyków Rudy
Nigdy nie ma nudy!!!

Nie śmiejcie się proszę, jakoś samo przyszło... :)

Ewa Kmiecik:

W kochanej, naszej Rudzie
żyją wciąż życzliwi ludzie.
Wspomnień mamy więc bez liku,
wszystkie na tym "portaliku"
nie mieszczą się w żadnych ramach.
Stara Ruda dobrze znana,
nowa ... jeszcze poznawana.

Trwałe więzy wciąż nas łączą,
bo zapomnieć się nie uda
tego co naszym dziedzictwem.
Korzeni, którymi jest Ruda.

Elżbieta Świderska: Ślicznie piszecie wiersze i czekam na nie!

Katarzyna Bernacik:

Z Rudy się wywodzę, i mój ojciec i matka
I to żadna nie jest zagadka.
Ulica Rudzka, Masztowa i Przewodnia
znają nie jednego przechodnia.
A to trzy ulice, na których
rodzinne toczyły się trudy.
Doszłaby jeszcze i Finansowa i, a jakże, Farna,
Chociaż ta moja poezja niezdarna.
Dopiszę jeszcze i Kuźnicką i Konną,
i taką nadzieję mam płonną,
że jeszcze nie raz o nich dobrze usłyszę
i na ich wielką chwałę liczę!

Iwona Horosiewicz: (udostępniony przez Jerzego Kellnera)

DLA NAS

To dla nas świeci słońce.
To dla nas pada deszcz.
To dla nas dni gorące.
Mroźne dla nas też.
Na łąkach rudzkich barwne kwiaty.
W ogrodach kwitną róże.
Jaśminy pachną słodko.
Mocno pachnie bez.
Przekwitając,białym deszczem,
leciutko sypie się.
To dla nas w Rudzie kwitną azalie.
Złoto-pomarańczowe dalie,
aksamitem lśnią.
Dla nas razem z ziarnem,
chabry w zbożu zasiał wiatr.
Będzie plon bogaty
bez głodu,cierpień strat.

Piotr Zygmunt Kołakowski:

WIOSNA W RUDZIE

Tęsknię za wiosną w Pabianickiej Rudzie
Po głowie się drapię ołówkiem
Ale cóż po moim wielkim trudzie
Czy da się to określić jakimś sprytnym słówkiem?

Do wiosny list właśnie piszę
Chowając się w kociewskiej norze.
Może kiedyś się trochę wyciszę?
Może w innej roku porze?

W kopertę wkładam, zaklejam.
PRIORYTET - na poczcie zaznaczam
I znaczek pocztowy przyklejam,
By list jak najszybciej w Rudzie zawitał

I dotarł do wiosny przed zmierzchem
Wszak wegetacja jest szybsza "na Rudzie",
Bo tu jeszcze marzną mi ręce,
Ale to pisanie idzie mi, jak po grudzie.

I nagle ktoś do mnie zastukał.
Wyjrzałem dyskretnie przez szparę.
Choć noc była ciemna i głucha,
Czy mi się to tylko wydaje?

I teraz to wreszcie zrozumiałem.
Zapewne mój list już dostała,
Bo na Naszej Klasie oglądałem,
Jak w Rudzie wiosna się rozszalała.

Zbigniew Okruszek: No, brawo Piotrze!

Iwona Morawska: Do nóg padam, wieszczu Piotrze!

Piotr Czech: Strofami Twemi, klepki cztery swoje pieszcze, Wieszczu! ... i ... proszę o jeszcze.

Piotr Zygmunt Kołakowski: Chcieliście więcej? To macie!

TAKI SOBIE WIERSZYK...

Zamykając oczy starą Rudę widzę,
Tę, której dziś już nie ma.
I jakoś się tego nie wstydzę,
I to nie jest żadna ściema.

Przywileju takiego nie mają miejscowi,
Co codziennie kroczyć Marysinem mogą.
Bo ich serc nic nie pomrowi
I nie czują, że chodzą jakąś szczególną drogą.

A ja wspominam sklep Polci koło apteki,
Kino MUZA z pierwszą miłością,
Zaraz, zaraz - niech tylko zacisnę powieki...
Bingo!!!! Oranżadę w proszku pożeraną z lubością.

Nikt już nie chodzi po mięso do Machały,
Ani po kwiaty na 8 marca do Dziomdziory.
Niestety dawne atrakcje do dzisiaj nie dotrwały,
A w ich miejscy powstały pseudonowoczesne twory.

"Co było, nie wróci i szaty rozdzierać by próżno".
Nie pojedzie się już tramwajem do Rzgowa,
Bo cokolwiek jest już za późno.
Ważne jest, żeby IKEA na czas była gotowa!

"Cóż, każda epoka ma własny porządek i ład".
(Mistrz Okudżawa znowu jest przywoływany).
A mnie jest trudno bez lodów od Fisiaka być rad,
Ale mamy postęp(?), panie dzieju kochany!

Zbigniew Okruszek: Taki mi się, na okoliczność Świąt Wielkanocnych, limeryk napatoczył:

Raz zacny księżulo z miejscowej parafii
udowodnił, że zabawić się wdzięcznie potrafi.
Naszykował w Wielkanoc swą sikawkę godną
i sprawił parafianom po mszy kąpiel wodną,
czym do serc (i dusz myślę) tym owieczkom trafił.

Urszula Malicka:

Owieczki zadbały o wygranie
i księżulkowi sprawiły lanie!!

Danuta Leokadia Ignasiak:

Ciemna noc nad światem krąży,
do snu każdy z nas już dąży,
więc po cichu pukam Rudo w Twoje drzwi,
i DOBRANOC mówię Ci.

Natalia Salamon: Bardzo mi się podoba ten wierszyk... :)

Zbigniew Adamas:

W PAMIĘTNIKU, CZYLI POGODA NA SOBOTĘ

Niechaj mnie Rudzianie o słońce nie proszą,
Bo kiedy wszyscy pod Rudzką Górę wrócą,
To każda chmurka powie dość z tą rosą,
Wszystkie im gwiazdki piosenkę zanucą.
Nim kwiat przekwitnie, nim gwiazdeczka zleci,
Słuchajcie – bo to są najlepsi poeci.

Gwiazdy błękitne, kwiateczki czerwone
Będą wam całe poemata składać.
Ja bym to samo powiedział, co one,
Bo ja się od nich nauczyłem gadać;
Bo tam, gdzie Neru srebrne fale płyną,
Byłem ja niegdyś, jak my wszyscy dzieciną.

Dzisiaj daleko pojechałem w gości
I dalej mnie los nieodgadniony goni.
Przywieźcie mi, moi, z tamtych kwiatów woni,
Bo mi zaprawdę odmłodnieć potrzeba.
Wróćcie mi więc z kraju takimi - jakby z nieba.

17 lipca. Odległe miejsca. W imieniu tych co nie w Rudzie... Mam nadzieję, że J. Słowacki "nie przewróci się..."

Ewa Kmiecik: No chyba dumny być powinien... :)) Jednak patron naszego LO został nam we krwi :)))

Zbigniew Adamas: Teraz J. Słowacki będzie dłużej w Rudzie niż XX LO. Plagiat popełniony dla wyższych celów. Dzięki Ewo :)

www.000webhost.com