Klub Sympatyków Rudy Pabianickiej

.

Ruda w mediach

Wywiad z Kasią Popowską

tekst przytoczony ze stronywww.edusiec.pl

Kasia Popowska

"Dziewczyna z YouTuba, o wspniałym głosie" - takie komentarze najczęściej można usłyszeć na Twój temat. Teraz będzie można usłyszeć Cię także na płycie Poland… Why Not? Opowiedz, jak udało Ci się nawiązać współpracę z wytwórnią Rokket Music.

Bardzo dziękuje :-) Prawdę mówiac, te kilka rzeczy, które udało mi sie do tej pory osiagnąć, to z jednej strony zasługa sporej ilości czasu i serca w to włożonych, a z drugiej kilka szczęśliwych zbiegów okoliczności i przede wszystkim... dostępu do internetu! ;) Nie dalej niż miesiąc temu na portalu Facebook odezwał się do mnie Brian Allan, założyciel Rokket Music i zaprosił mnie na skromną imprezę, gdzie świętowano zakończenie nagrań do projektu "Poland...Why Not". Nic zatem nie wskazywało, że jakimś cudem trafię na płytę! Zabrałam ze sobą swojego przyjeciela i razem pojechaliśmy na spotkanie. Nie wszyscy spośród będących tam osób wiedzieli, śe śpiewam. Gdy o tym opowiedziałam, ktoś poprosił, żebym dała małą próbkę. Zaśpiewałam. Dwa dni później powiedziano mi, że... chyba znajdzie się dla mnie jeszcze jedno miejsce na płycie PWN:-)

Ile czasu zajęło Ci nagranie piosenki na płytę "Poland… Why Not?" i jak wyglądała praca nad nagraniem?

Szybko! Tak właśnie powstają największe hity! ;-) Do projektu "Poland...Why Not?" trafiłam dosłownie na tydzień przed wysłaniem wszystkich utworow do Los Angeles. Tam ich miksowaniem miał się zająć Rob Hoffman. A więc, najpierw 1,5 godziny wspólnego komponowania piosenki z Brianem, a 4 dni później - 3 godziny nagrywania w studio. Wydawałoby się, że wszystko mamy już z głowy, ale istniała jedna rzecz, która nie dawała nam spokoju. Ciągle mieliśmy wrażenie, ze bridge piosenki nie pasuje do reszty. Wróciliśmy do studia na kolejne kilka godzin w poszukiwaniu idealnego bridge'a. Udało się! :-) Na koniec pozostało tylko wybrać wokale. Tempo było zawrotne, ale to nie tylko kwestia pospieszających nas terminów - taka przecież jest muzyka! Tworzy się pod wpływem emocji i nie ma czasu na długie rozmyślania. To jest czysta pasja i wariactwo. W trakcie nagrań poznałam i miałam ogromną przyjemność pracować z cudownymi ludźmi... Współzałożycielem Rokket Music Janem Weckstromem, realizatorem Chrisem Aikenem, basistą Filipem Sojką... Dla mnie to ciągle nie do uwierzenia, jak wielu ludzi zostało zaangażowanych do nagrania tej jednej piosenki. Miałam też realny wpływ na ostateczny kształt piosenki, kiedy to nocami Łódź, Warszawa, Oslo i LA wymieniały się mailami z uwagami, co do utworu...:-) "It was you" to połączenie sił co najmniej 10 osob.

Czy dużo czasu spędziłaś z gwiazdami Patricią Kazadi i Nataszą Urbańską? Jak wspominasz współpracę z nimi?

Niestety, nie udało mi sie jeszcze poznać wszystkich artystów śpiewających na PWN. Nadrobimy to dopiero w przeddzień premiery płyty - 18 listopada, przy okazji pierwszego wspólnego występu. Tak naprawdę nie było też większej potrzeby, żebym pracowała z dziewczynami, bo na płycie każda z nas śpiewa solowe piosenki... Być może w przyszłosci uda nam sie razem współpracować - o Patricii i Nataszy słyszałam naprawdę wiele dobrego.

Zmieńmy temat i porozmawiajmy chwilę o tym, od czego wszystko się zaczęło. Co skłoniło Cię do udziału w programie "Mam talent"? Jakie nadzieje wiązałaś z występem w programie?

Och... to był świetny czas. Ale wtedy nie miałam kompletnie żadnego planu. Chciałam jedynie zaśpiewać. Nie liczyłam na nic konkretnego, choć oczywiście miałam nadzieję, że jeśli cokolwiek z tego wyniknie, to na pewno same pozytywy. Chwilę wcześniej dałam poznać się publiczności internetowej... Udzial w "Mam Talent" miał być taką inauguracją mojego wyjścia do świata realnego;-)

Jak wspominasz udział w programie? Czy od tego czasu dużo zmieniło się w Twoim życiu?

Zawsze kiedy słyszę to pytanie, przed oczami widzę ten moment, kiedy ktoś zza kulis mówi mi "Kasia Popowska, Twoja kolej". Wychodzę na scenę, widzę publiczność na dole, na balkonach... Jest statyw, jest mikrofon... Jurorzy... :-) To było ogromne przeżycie. Bardzo się stresowałam, bo na 3 dni przed występem poważnie się rozchorowałam i kompletnie zaniemówiłam. A nic nie stresuje bardziej od bycia nieprzygotowanym! Do ostatniej chwili nie wiedziałam, czy będę w stanie wydać z siebie głos. To niesamowite, jak wiele potrafisz z siebie dać, kiedy masz w sobie tyle adrenaliny! Co ten występ zmienił w moim życiu? Przede wszystkim podpisałam kontrakt płytowy, poznałam wielu fantastycznych ludzi, przeprowadziłam sie do Warszawy. Zaczęłam szkolić wokal, uczyć się gry na gitarze. Zaczęłam wprowadzać swoje marzenia w życie.

Jak czuje się wokalistka, której piosenki na YouTube mają ponad 8 milionów wyświetleń? Nie wspominając o praktycznie samych pozytywnych komentarzach, nie tylko z Polski, np. "ooo taaak.. piękny głos", "chce się rzec, że lepsze niż oryginału!", "super Kasia jesteś wielka", "Naprawde wielka gwiazda".

Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że Kasia Popowska z Youtuba to już jakaą legenda!:-) Kompletnie obca mi osoba, bo ja nadal nie mogę uwierzyć, jak wielu ludziom podoba sie to, co robię. Kiedyś większość ludzi mówiła mi, że śpiewanie to mało poważne zajęcie. Dzisiaj Ci sami pytają o to, kiedy wyjdzie moja płyta, kiedy usłyszą moje piosenki i kiedy będą mogli mnie posłuchać na żywo...:-) Kocham śpiewać. Wszystko to, co przyniosło mi umieszczanie w internecie filmów ze śpiewanymi przeze mnie coverami, utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że to jest wlaśnie to, co chcę robić w swoim życiu. Śpiewać dla ludzi, móc ich cieszyć i wzruszać.

Jak widzisz swoją przyszłość? Czy będzie to wyłącznie kariera wokalistki?

Zdecydowanie nie tylko to! Taką przynajmniej mam nadzieję!:-) Kocham też pisać piosenki, grać na gitarze... Chciałabym, żeby mówiono o mnie wokalistka, songwriterka i instrumentalistka.

Jakie są Twoje najbliższe plany? Praca, nauka, muzyka? Może trochę odpoczynku po nagraniu piosenki na płytę z gwiazdami?

Odpoczynek po nagraniu jednej piosenki? W życiu! Teraz mam ochotę na jeszcze więcej... :-) Z impetem powróciłam do pisania piosenek, które jakiś czas temu odłożyłam na bok z powodu paru zawirowań w moim życiu i nie rozstaję się ze swoją ukochaną gitarą. Plan jest prosty - tworzyć, pracować z utalentowanymi ludźmi, nagrywać i dawać koncerty dla jak największej publiczności :-)

Czy miałaś jakiś wymarzony zawód, zanim stałaś się ulubienicą widzów YouTube’a?

 

Od dziecka marzyłam o tym, by moja praca była związana z muzyką. Ale zanim zaczęłam śpiewać, przez wiele lat tańczyłam i moim planem było zostać panią choreograf, która założy swoją własną szkołę tańca. Zmieniłam zdanie po tym, jak zobaczyłam film biograficzny o zmarłej piosenkarce, Selenie Quantanilla Perez. To właśnie od śpiewania jej piosenek rozpoczęłam swoje występy. Kiedy stałam na scenie podczas swojego pierwszego oficjalnego występu, już wtedy wiedziałam, że za chwilę taniec odejdzie na bok. Śpiewanie pochłonęło mnie całkowicie.

Czy myślałaś nad pseudonimem artystycznym? W Internecie pojawiło się już kilka propozycji od Twoich fanów :)

Od dziecka wszyscy moi znajomi i nauczyciele w szkole nazywają mnie Poposia albo Popi. Prywatnie - uwielbiam takie pieszczochy;-) Co prawda nigdy nie miałam pomysłu, żeby występować pod którymś z tych pseudonimów jako wokalistka, ale... to wcale nie jest taki głupi pomysł! Zobaczymy!

Fotografia tytułowa pochodzi z profilu Kasi Popowskiej na portalu NK


www.000webhost.com