Klub Sympatyków Rudy Pabianickiej

.

rudzka czytelnia

SPÓŁDZIELCZOŚĆ SPOŻYWCÓW W POWIECIE ŁÓDZKIM
I RUDZIE PABIANICKIEJ

Autorem był Stefan Świderski, niezwykły społecznik, wieloletni członek rady miejskiej, bibliofil
i śp. Dziadek naszej klubowej koleżanki Elżbiety Świderskiej.
Celowo zachowaliśmy oryginalną, przedwojenną ortografię, gramatykę i styl.

Stefan Świderski

Powiat łódzki

Wszystkie najnowsze systemy ekonomiczne należne miejsce oddają obecnie doktrynie spółdzielczej. Kooperacja jest dziś już tak ogólnie uznaną formą , gospodarki społecznej, że niema prawie kraju, narodu lub zakątka lądu na kuli ziemskiej, gdzieby w swych różnorakich postaciach przez gorliwych jej zwolenników nie była szerzoną. Wśród różnych rodzajów spółdzielczości kooperacja spożywców jest tym kierunkiem, który najpierwej i najlepiej wytrzymał próbę czasu i zdołał się oprzeć wszystkim kryzysom w świecie pracy. Jest ona jakby wyrazem instynktu samozachowawczego szerokich mas spożywców.

W Polsce już w lat 20 po pierwszych próbach robotników angielskich, widzimy spółdzielczość spożywców, jak wrasta w życie popowstaniowego pokolenia.

Do szczególnego rozkwitu dochodzi w centrach przemysłowych w Polsce Odrodzonej, gdy giną ostatnie tamy, krępujące demokrację.

Spółdzielczość w Polsce jest dziś instytutem ekonomicznym, opartym na solidnych podstawach. Posiada swoje prawodawstwo w postaci Ustawy o spółdzielniach i 3 potężne organizacje centralne, ogniskujące różne rodzaje kooperacji: spożywców, rolniczą i kredytową; z tych spółdzielczość spożywców nas najbardziej zajmuje. Centralnem przedstawicielstwem jej jest Związek Spółdzielni Spożywców Rzeczypospolitej Polskiej w Warszawie. Do związku należy około 900 wielkich i mniejszych stowarzyszeń spożywców, liczących razem około 1.000.000 członków. Związek dąży z wolna do produkcji kooperatystycznej i posiada już swoje młyny i wytwórnie niektórych masowych artykułów.

Okręg i powiat łódzki w tej organizacji zajmuje poczesne miejsce. Samo miasto Łódź, stolica przemysłu i jedno z największych skupień robotniczych przoduje z siostrzycami Zgierzem, Pabjanicami i Zduńską Wolą okręgowi. Ale i powiat łódzki w tej dziedzinie ma swoją bardzo ciekawą. kartę, dlatego, że posiada on także wiele ośrodków robotniczych, które już bez tej formy gospodarki,jaką jest kooperatywa, obejść się nie mogą. Jedno więc z pierwszych stowarzyszeń spożywców w powiecie widzimy w Zgierzu. Będą to sklepy "Zgody", zaczynające powstawać już od roku 1907. Dziś po 20 latach rozwoju spółdzielczość zgierska ma swoją piekarnię, 10 miejsc sprzedaży dla 2021 członków. Obroty sklepów w roku 1927 wyniosły 862.378 zł, a własność nieruchoma przedstawia wartość półmiljonową. Ludność spółdzielcza wynosi 33 %. Wypłacona członkom nadwyżka zysków w roku ubiegłym wyniosła 21,850 zł.

Spółdzielnia w Aleksandrowie jest drugim z kolei ośrodkiem, w którym od roku 1913-go robotnicy tamtejsi uczą się zaspakajać sami swoje potrzeby gospodarcze. Liczy ona 2 sklepy, członków 183 i jedną piekarnię, w roku 1927 obroty wyniosły 211,787 zł. W latach 1916-1920 powstają kolejno kooperatywy spożywców w Rudzie Pabjanickiej, w Retkini "Wyzwolenie", w Tuszynie, w Rzgowie "Jedność", wreszcie ostatnia w Chojnach "Praca". Wszystkie one od zarania swej egzystencji należą do Związku w Warszawie i, opierając swój byt choć nie na nazbyt licznej ale za to uświadomionej rzeszy wiernych członków, stele powiększają swój majątek i polepszają gospodarkę. Z wymienionych spółdzielnia "Ruda" w roku 1922-gim łączy się z wielką kooperatywą łódzką "Powszechną Spółdzielnią Spożywców w Łodzi", gdyż zbyt wiele innych organizacyjnych węzłów łączy tamtejszy świat robotniczy z metropolją. Jest w tem mieście najwięcej po Zgierzu sklepów społecznych bo 6, a obroty ich wynoszą w pierwszem półroczu r. 1928 przeszło 350.000 zł. "Wyzwolenie" w Retkini ma 2 sklepy i piekarnię dla 220 członków i przy 308014 zł. obrotów; w roku 1927 wypłaciło czystej nadwyżki 8016 zł. Dobrze także gospodaruje Rzgów w swej "Jedności". Ma ta spółdzielnia 246 członków i 1 sklep ale przy obrocie w roku ub zł. 99954 dała swym członkom aż 4109 zł. dywidendy. "Praca" chojeńska posiada 2 sklepy o 150.956 zł. obrotów i 970 zł. zysku w roku 1927. Wartość nieruchomości spółdzielni w Aleksandrowie przewyższa sumę 50.000 zł.

W gospodarce spółdzielczej tej ludności powiatu, która aprowiduje się w kooperatywach, ważną rolę odgrywa piekarnictwo. Chleb jest najważniejszym działem ogólnego spożycia klasy pracującej i wszystkie spółdzielnie, które chcą należycie wypełniać istotne swe zadania, starają się przede wszystkiem wziąć w swoje ręce tę gałąź wytwórczości. Prócz doraźnych korzyści w postaci taniego i zdrowego pieczywa, dostarczanego swym członkom, piekarnictwo spółdzielcze, jako organizacja wytwórczości społecznej, przynosi jeszcze ogromne korzyści niewidzialne.

Dając czynnikom państwowym i samorządowym możność wglądu do swej gospodarki przez podleganie obowiązkowi publicznego składania sprawozdań, z natury swych założeń są piekarnie spółdzielcze powoływane do czynnej współpracy z władzami administracyjnemi w zakresie regulowania cen i normowania ogólnych warunków w przemyśle piekarskim. W okręgu łódzkim, w którym rozwój piekarni spółdzielczych osiągnął wysoki już stopień wpływu na rynek lokalny, ta współpraca przy regulowaniu cen i przy zabezpieczeniu ciągłości zaopatrywania ludności bardzo silnie i dodatnio się już zaznacza. Więc w latach 1918-1922 - utrudnionej aprowizacji powiatu - spółdzielcze piekarnie były temi organizacjami ludności, którym władze z całym spokojem mogły powierzyć wypiek i rozdział chleba, w ograniczonych ilościach wtedy dokonywany. W roku ubiegłym i w roku 1928 w czasie niedawnego kryzysu zbożowego, kalkulacja cen i polityka aprowizacyjna piekarni spółdzielczych pozwoliła Rządowi całkowicie opanować sytuację najpierw na gruncie łódzkim, następnie i powiatu. Prywatne przedsiębiorstwa wypieku chleba musiały zgodzić się wtedy na cennik piekarni spółdzielczych, o wiele niższy od wydanego przez ogół piekarzy w miastach i tym sposobem ludność całego powiatu, przez istnienie tak ważnego czynnika w gospodarce społecznej, jak piekarnia przy kooperatywie, oszczędza tysiące złotych dziennie tylko na chlebie, tym artykule najcodzienniejszej potrzeby.

W miastach, niewydzielonych z powiatu, największą produkcję piekarniczą wykazuje Spółdzielcze Stowarzyszenie "Zgoda" w Zgierzu. Posiada ono wielką piekarnię mechaniczną, wespół z samorządem tego miasta ufundowaną, która w r. ub. wyprodukowała 336169 kg. pieczywa,(270501 żytniego, 50230 kg pszennego, 15438 kg razowego) ogólnej wartości 232,651,77 zł. Dzienna produkcja 900-1000 kg. pokrywa 13% spożycia chleba w tern mieście a członkom spółdzielni w r. 1926 przysporzyła 8858 zł. czystej nadwyżki.

Wiejskie stowarzyszenie spożywców "Wyzwolenie" w Retkini wypiekło w swej piekarni w 1926 r. 85,000 kg. chleba wartości 45,601 zt, osiągając na tej produkcji 3,766 zł. nadwyżki. Statystyka m. Aleksandrowa wykazuje wypiek chleba w tamtejszej spółdzielni w ilości 178,682 kg. wartości 96,305 zł. i zysk na piekarni 4,783 zł..

W stosunku do ogólnej liczby mieszkańców i siły gospodarczej powiatu łódzkiego, te skromne cyfry, wyżej przytoczone, nie mówią zbyt wiele. Są jeszcze w naszym powiecie liczne osady, gdzie spółdzielczość gruntu nie znalazła. Brakuje jej szczególniej na wsi w tych postaciach, które przede wszystkiem wsi są swoiste, więc mleczarń, maślarń spółdzielczych lub innych spółek wspólnego zakupu, lub zbytu.

Bliskość wielkiego miasta, ułatwiona z niem komunikacja - odgrywa zapewne wielką tu rolę, ale i konserwatyzm ludności, jest także widocznie czynnikiem hamującym. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę, że istniejące już placówki spółdzielcze - są to usiłowania warstw, ekonomicznie najsłabszych, bo przeważnie wyrobników i robotników podmiejskich, to przyznać musimy, że w ciągu 10-ciolecia niepodległości, warstwy te choć powoli, ale skutecznie dążą do gospodarczego wyzwolenia. W tych stowarzyszeniach albowiem robotnicy powiatu zebrali już bardzo poważne kapitały własne - udziały wszystkich członków kooperatyw spożywców powiatu przewyższają dziś sumę zł. 125,000 a kapitał społeczny tychże stowarzyszeń sięga cyfry zł. 100,000. Te dziesięcioletnie oszczędnościowe usiłowania dają obecnie tej ludności już poważne korzyści. Za rok 1927 r. spółdzielnie omawiane wypłaciły swym członkom ogółem 43,000 zł. nadwyżki od wybranych towarów, a ten pomyślny stan trwa przecież już od roku 1924 t.j. od daty stabilizacji złotego.

Korzyści duchowe istnienia spółdzielni są także wielkie. Ponieważ są to szkoły wychowania demokratycznego więc w ciągu lat 10 cały szereg działaczy społecznych tu stawia swoje pierwsze kroki. Tu robotnicy uczą się samostanowienia o swej gospodarce domowej, planowość której i stabilizacja warunkuje dobrobyt ich, jako klasy.

Fotografia tytułowa pochodzi z albumu rodzinnego Elżbiety Świderskiej


www.000webhost.com